 |
www.oczekiwanie.fora.pl Biblistyka, teologia, filozofia, kreacjonizm
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
San
chorazy forum
Dołączył: 22 Sty 2013
Posty: 173
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 13:21, 04 Lut 2013 Temat postu: |
|
|
koralik napisał: | San napisał: | koralik napisał: | San napisał: | Gdy byłem zachwycony poznaną Prawdą, dzieliłem się nią wszędzie i niemal z każdym. Opowiadałem o swoim nawróceniu, o Prawdziwym Kościele, zwalczając ludzkie dogmaty a promując Biblię. W odpowiedzi niemal ze wszystkich ust słyszałem w zasadzie to samo zdanie: jak mogłeś porzucić wiarę ojców ? Rodzina, znajomi, współpracownicy-wszyscy gardłowali na jedną nutę. Niestety-tradycja zagłusza fakty, wytrąca argumenty, pozbawia logiki. W dodatku posiada "mocną" legitymację: 966, Prymas Tysiąclecia, Polak-papież, 99% wierzących...Ci, którzy wybili się ponad tradycję...są na tym forum... |
San- ale Biblia też jest tradycją jakiegoś narodu.. |
A czy wszystko zawarte Biblii można zakwalifikować jako tradycję ? No, bo jeżeli tak, to argumenty nikną i marna nasza wiara... |
Jak bym się uparła ,to wszystko Ale to raczej indywidualna sprawa
każdego czlowieka jak potraktuje Biblię.
A może to jest sposób tej nacji na przetrwanie,na zachowanie tożsamości,
zważywszy,że żyli w rozproszeniu gościnnie lub z przymusu.. |
Po lekki namyśle, stwierdzam, że brzmi to logicznie, a zarazem tolerancyjnie i pojednawczo. Zwłaszcza dla tych, dla których idea Sola Scriptura ma niebiańskie pochodzenie...Nie wiem, czy dobrze dedukuję, ale Ty, Koraliku bardziej poszukujesz Boga w bezpośredniej,bliskiej relacji z Nim(modlitwa, rozmowa, westchnienie, etc ) ?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
koralik
Pulkownik
Dołączył: 23 Lut 2012
Posty: 1149
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 9 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 13:49, 04 Lut 2013 Temat postu: |
|
|
Od dawna już nie poszukuję Boga, wierzę,że jest i to mi wystarcza.
Myślę o Nim doświadczając życia,a On pozwala mi wszystkiego
próbować i uczy mnie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
San
chorazy forum
Dołączył: 22 Sty 2013
Posty: 173
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 14:33, 04 Lut 2013 Temat postu: |
|
|
koralik napisał: | Od dawna już nie poszukuję Boga, wierzę,że jest i to mi wystarcza.
Myślę o Nim doświadczając życia,a On pozwala mi wszystkiego
próbować i uczy mnie. |
Piękne. Proste. I tchnące wolnością, tą oczywiście dobrze pojętą, wypływającą od Niego... No i inspirujące też...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
koralik
Pulkownik
Dołączył: 23 Lut 2012
Posty: 1149
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 9 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 15:27, 04 Lut 2013 Temat postu: |
|
|
Masz bardzo ujmujący styl wypowiedzi San.To piękny dar
Pozdrawiam
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
San
chorazy forum
Dołączył: 22 Sty 2013
Posty: 173
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 15:41, 04 Lut 2013 Temat postu: |
|
|
koralik napisał: | Masz bardzo ujmujący styl wypowiedzi San.To piękny dar
Pozdrawiam |
Miło mi. I vice versa...
Pozdrawiam też...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
oczekiwanie
Administrator
Dołączył: 10 Mar 2009
Posty: 2642
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 6 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 15:53, 04 Lut 2013 Temat postu: |
|
|
No co z ta tradycja?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
San
chorazy forum
Dołączył: 22 Sty 2013
Posty: 173
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 6:53, 06 Lut 2013 Temat postu: |
|
|
No właśnie ? Co z tą tradycją ? Szukając odpowiedzi na to pytanie pojawił się w mojej głowie tekst z Mk. 7.7, będący opinią Jezusa na powyższe pytanie. Tak więc tradycja to rodzaj "manipulacji", "udoskonalenia" czy wręcz poprawiania przez człowieka prostej i klarownej nauki Jezusa. Chrześcijaństwo, to dla mnie Dekalog, Mich 6,8, Kazanie na Górze, Golgota...to relacje z najbliższymi i najdalszymi, budowanie zaufania w oparciu o bezpośredni kontakt z Nim i dojście do takiego poziomu wiary, przy którym utrata życia dla Jego imienia, będzie zyskiem. Chrześcijaństwo, to dla mnie Głos, za którym chcę iść. Tradycja, to ludzki przekaz, od którego dawno odszedłem...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
koralik
Pulkownik
Dołączył: 23 Lut 2012
Posty: 1149
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 9 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 8:51, 06 Lut 2013 Temat postu: |
|
|
Jak rozumiesz "budowanie zaufania". Czy to znaczy żeby Tobie zaufano,
czy żebyś Ty komuś zaufał?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
San
chorazy forum
Dołączył: 22 Sty 2013
Posty: 173
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 12:13, 06 Lut 2013 Temat postu: |
|
|
koralik napisał: | Jak rozumiesz "budowanie zaufania". Czy to znaczy żeby Tobie zaufano,
czy żebyś Ty komuś zaufał? |
Jakoś tak się składa, że nigdy nie miałem problemu z zaufaniem drugiemu człowiekowi...konsekwencje bywały różne...Co do zaufania Bogu... tak trudno Mu zaufać w 100%. Zawsze pojawia się pokusa pozostawienia sobie symbolicznego 1%, aby tak troszkę, "po swojemu". W konsekwencji - porażka. Gdy stawiasz całą pulę i przeżywasz smak zwycięstwa w Chrystusie, już po chwili wzorem Eliasza uciekasz... Bóg mi ufa i wierzy we mnie - gdyby było inaczej, nie przygotowałby mi niebiańskiego lokum. To ja mam problem.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
koralik
Pulkownik
Dołączył: 23 Lut 2012
Posty: 1149
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 9 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 13:31, 06 Lut 2013 Temat postu: |
|
|
San napisał: | koralik napisał: | Jak rozumiesz "budowanie zaufania". Czy to znaczy żeby Tobie zaufano,
czy żebyś Ty komuś zaufał? |
Jakoś tak się składa, że nigdy nie miałem problemu z zaufaniem drugiemu człowiekowi...konsekwencje bywały różne...Co do zaufania Bogu... tak trudno Mu zaufać w 100%. Zawsze pojawia się pokusa pozostawienia sobie symbolicznego 1%, aby tak troszkę, "po swojemu". W konsekwencji - porażka. Gdy stawiasz całą pulę i przeżywasz smak zwycięstwa w Chrystusie, już po chwili wzorem Eliasza uciekasz... Bóg mi ufa i wierzy we mnie - gdyby było inaczej, nie przygotowałby mi niebiańskiego lokum. To ja mam problem. |
Sprawa zaufania wcale nie jest tak prosta jakby się mogło wydawać.
Z moich doświadczeń też wynika,że "nie dobrze jest zaufać człowiekowi",
dlatego,że ludzkie słabości często przejmują nad nim władzę.
I mówię tu również o sobie,nie ma wśród nas niezłomnych.
Myslę,że pierwszą rzeczą,którą powinien opanować człowiek
to zdobyć zaufanie do samego siebie.
Z Bogiem to też nie taka prosta sprawa,mi osobiście łatwiej
jest ufać dobremu,ale czy dobry jest tym prawdziwym..?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
oczekiwanie
Administrator
Dołączył: 10 Mar 2009
Posty: 2642
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 6 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 15:37, 06 Lut 2013 Temat postu: |
|
|
Prawde powiedziawszy tresc postu Sana, ze to "ja mam problem" (San ma problem) nie rozwiazuje problemu zaufania. Jesli San ma problem w ufaniu Bogu na 100% to moze powinien sobie zadac pytanie dlaczego tak jest. Moze dlatego, ze "konsekwencje bywaly rozne" rowniez w przypadku Boga?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
San
chorazy forum
Dołączył: 22 Sty 2013
Posty: 173
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 20:13, 06 Lut 2013 Temat postu: |
|
|
koralik napisał: | San napisał: | koralik napisał: | Jak rozumiesz "budowanie zaufania". Czy to znaczy żeby Tobie zaufano,
czy żebyś Ty komuś zaufał? |
Jakoś tak się składa, że nigdy nie miałem problemu z zaufaniem drugiemu człowiekowi...konsekwencje bywały różne...Co do zaufania Bogu... tak trudno Mu zaufać w 100%. Zawsze pojawia się pokusa pozostawienia sobie symbolicznego 1%, aby tak troszkę, "po swojemu". W konsekwencji - porażka. Gdy stawiasz całą pulę i przeżywasz smak zwycięstwa w Chrystusie, już po chwili wzorem Eliasza uciekasz... Bóg mi ufa i wierzy we mnie - gdyby było inaczej, nie przygotowałby mi niebiańskiego lokum. To ja mam problem. |
Sprawa zaufania wcale nie jest tak prosta jakby się mogło wydawać.
Z moich doświadczeń też wynika,że "nie dobrze jest zaufać człowiekowi",
dlatego,że ludzkie słabości często przejmują nad nim władzę.
I mówię tu również o sobie,nie ma wśród nas niezłomnych.
Myslę,że pierwszą rzeczą,którą powinien opanować człowiek
to zdobyć zaufanie do samego siebie.
Z Bogiem to też nie taka prosta sprawa,mi osobiście łatwiej
jest ufać dobremu,ale czy dobry jest tym prawdziwym..? |
Jak napomknąłem, nigdy nie miałem problemu z zaufaniem drugiemu człowiekowi. Tak już mam. Mimo wspomnianych, przykrych konsekwencji. Bolało. Co do zaufania do siebie...nie chcę uprawiać bufonady, ale zaufanie do siebie mam duże. Codziennie pośrednio mam wpływ na ludzkie zdrowie i życie - muszę sobie ufać ( nie mylić z rutyną ), muszą ufać mi...taka zasada wzajemności. Oczywiście, że " z Bogiem nie taka prosta sprawa" - przecież o tym napisałem. Pewne jest i to, że łatwiej ufać dobremu, ba - łatwiej za takiego oddać życie. A czy dobry jest prawdziwy ? Tak. Jeżeli mówimy o tym samym Bogu.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez San dnia Śro 20:56, 06 Lut 2013, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
San
chorazy forum
Dołączył: 22 Sty 2013
Posty: 173
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 20:32, 06 Lut 2013 Temat postu: |
|
|
oczekiwanie napisał: | Prawde powiedziawszy tresc postu Sana, ze to "ja mam problem" (San ma problem) nie rozwiazuje problemu zaufania. Jesli San ma problem w ufaniu Bogu na 100% to moze powinien sobie zadac pytanie dlaczego tak jest. Moze dlatego, ze "konsekwencje bywaly rozne" rowniez w przypadku Boga? |
Oczekiwanie..."ja mam problem" mówili Mojżesz, Abraham, Izaak, Eliasz, Piotr. Mówię i ja. Nie wiem ilu z nas np. za pięć minut weszłoby do siedmiokroć bardziej rozpalonego pieca, niż zazwyczaj. Ze słowami podobnymi słowom bohaterów tej jakże znanej historii... Dopóki Piotr patrzył na Chrystusa, miał swoje 100% - szedł po wodzie...na moment odwrócił wzrok - 100% poszło na dno, razem z nim...I taki się przedstawia problem Sana. I nie bądźmy hipokrytami - w mniejszym, lub większym stopniu wszystkich nas. WSZYSTKICH!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
oczekiwanie
Administrator
Dołączył: 10 Mar 2009
Posty: 2642
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 6 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 20:42, 06 Lut 2013 Temat postu: |
|
|
San. Ja nie mam takich problemow jak ty. Zwyczajnie przestalem wierzyc w uroczego, wspanialomyslnego i przebaczajacego boga i tego obrzydliwie rozchwianego czlowieka.
Moim zdaniem to Bog ma problem a czlowiek tylko moze miec nad Nim litosc.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
San
chorazy forum
Dołączył: 22 Sty 2013
Posty: 173
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 20:55, 06 Lut 2013 Temat postu: |
|
|
San napisał: | koralik napisał: | San napisał: | koralik napisał: | Jak rozumiesz "budowanie zaufania". Czy to znaczy żeby Tobie zaufano,
czy żebyś Ty komuś zaufał? |
Jak wspomniałem, nigdy nie miałem problemu z zaufaniem drugiemu człowiekowi...konsekwencje bywały różne...Co do zaufania Bogu... tak trudno Mu zaufać w 100%. Zawsze pojawia się pokusa pozostawienia sobie symbolicznego 1%, aby tak troszkę, "po swojemu". W konsekwencji - porażka. Gdy stawiasz całą pulę i przeżywasz smak zwycięstwa w Chrystusie, już po chwili wzorem Eliasza uciekasz... Bóg mi ufa i wierzy we mnie - gdyby było inaczej, nie przygotowałby mi niebiańskiego lokum. To ja mam problem. |
Sprawa zaufania wcale nie jest tak prosta jakby się mogło wydawać.
Z moich doświadczeń też wynika,że "nie dobrze jest zaufać człowiekowi",
dlatego,że ludzkie słabości często przejmują nad nim władzę.
I mówię tu również o sobie,nie ma wśród nas niezłomnych.
Myslę,że pierwszą rzeczą,którą powinien opanować człowiek
to zdobyć zaufanie do samego siebie.
Z Bogiem to też nie taka prosta sprawa,mi osobiście łatwiej
jest ufać dobremu,ale czy dobry jest tym prawdziwym..? |
Powtórzę: nie miałem problemu z zaufaniem drugiemu człowiekowi. Tak już mam. Mimo wspomnianych, przykrych konsekwencji. Bolało. Co do zaufania do siebie...nie chcę uprawiać bufonady, ale zaufanie do siebie mam duże. Codziennie pośrednio mam wpływ na ludzkie zdrowie i życie - muszę sobie ufać ( nie mylić z rutyną ), muszą ufać mi...taka zasada wzajemności. Oczywiście, że " z Bogiem nie taka prosta sprawa" - przecież o tym napisałem. Pewne jest i to, że łatwiej ufać dobremu, ba - łatwiej za takiego oddać życie. A czy dobry jest prawdziwy ? Tak. Jeżeli mówimy o tym samym Bogu. |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|